Nie mogła uwierzyć w to co słyszy. Jej ojciec i on znali się? Czemu
nawet nie wspomniał o nim? Jak zwykle, te tajemnice... Nie wierzy w to,
że od tak zapomniał o tym jej powiedzieć. Gdy powiedział, że odwiedził
ich i widział ją, to wszystko się wyjaśniło. Ale przecież, skoro była
taka mała nie powinna była zapamiętać jakiegoś faceta. O dziwo, to
właśnie stąd go kojarzyła.
- Ojciec o tobie nie wspominał, więc nie miałam pojęcia, że się znaliście. Przynajmniej wiem już skąd Cię kojarzę.
Uśmiechnęła się do niego, a zdziwienie powoli opuściło jej twarz.
Wróciła myślami do jego słów na samym początku i tego stwierdzenia, iż
ładnie wyrosła.
- Dziękuję bardzo za ten komplement. Doprawdy? Aż tak bardzo przypominam ojca? Liczę na to, że też zostaniemy przyjaciółmi.
Zastanawiała się kiedyś nad tym, ale dość szybko opuściła te myśli o podobieństwie. Teraz ma kogoś, kto nawet to potwierdza.
Kastiel? Ach, to lenistwo xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz