niedziela, 29 czerwca 2014

Od Setha C.d. Kastiel

Victoria okazała się bardzo ładną dziewczyną o długich, brązowych włosach zaplecionych z tyłu w finezyjny warkocz. Miała intensywnie brązowe oczy wokół których wytatuowano tego samego koloru paski, będące barwami wojennymi jej klanu. Gdy tylko zobaczył to Seth, ze świstem wciągnął powietrze. Kobieta ubrana była w ciemnozielony płaszcz, spięty złotą broszą. Pod nim miała skórzany strój, jakby zaraz chciała udać się w podróż.
- Kastiel. Dlaczego odrywasz mnie od obowiązków? Wiesz, szczególnie teraz, jak ważne rzeczy mam do zrobienia. - powiedziała, mrużąc niebezpiecznie oczy.
- To z mojego powodu pani. - powiedział szybko Seth robiąc krok do przodu.
Kobieta zmierzyła go nieprzychylnym spojrzeniem. Szczególnie długo zatrzymała się na brudnym od pyłu ubraniu i wielkiej szramie przecinającej przedramię. Przez to wszystko nawet nie zauważył kiedy został ranny. Zapewne wpadł na ostrą krawędź ściany przez przypadek, w ciemnościach.
- Przez ciebie... No tak, mogłam się domyślić. - uniosła rękę nie pozwalając mu dojść do słowa. - Nie przerywaj dziecko. Jesteś z Tenebrisów? Nie, oni mają tatuaż i znacznie więcej gracji od ciebie. Może z Celadorów? Na to jesteś zbyt... wątły.
Seth zrobił się czerwony na twarzy, słysząc te wnioski.
- Jestem Seth Laime i chciałbym... - ponownie mu przerwała, wybuchając głośnym śmiechem.
- No proszę... a ja myślałam, że was wybili. Laime. - wykrzywiła usta jakby zjadła coś wyjątkowo ohydnego. - Kastiel wiesz, że masz przed sobą wyjątkowego potwora? Ten tu... - machnęła na niego niezdarnie. - Został skazany na wieczność w ciemności i to nie za zwykłe uczynki. Dobrze ci radzę, lepiej go zabij, póki jest jeszcze słaby.
Tego było już za dużo, nawet jak na niego. Wściekły podszedł i zatrzymał się zaledwie kilka kroków od niej.
- Jak śmiesz?! Jesteś ze smoków ziemi prawda? Jesteśmy wrogami! - wokół niego zaczęły błyskać niewielkie wyładowania elektryczne.

<Kastiel? On zaraz odgryzie jej głowę xD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz