- Pytasz się co się stało? - Parsknąłem. - Ewolucja. - Dodałem.
Poklepałem miejsce na murze, żeby usiadł. Po chwili to tez uczynił.
- Ludzie tak jak zwierzęta ewoluują. W przeciwieństwie do nas... my byliśmy doskonali od zawsze. - Spojrzałem na Setha.
- Ewolucja? Ale jak to się stało, że nas odkryli? - Dziwił się dalej.
- No cóż... kiedy miałem szesnaście lat... szmat czasu temu.. - Znów złożyłem ręce za głową. - Moja mała siostrzyczka, która była zbyt ciekawska wyszła nocą na Powierzchnię. Już wtedy ludzie byli bardzo rozwinięta rasą i ją schwytali. Z pomocą maszyn wyciągnęli z niej informacje, dzięki jej DNA stworzyli pół-ludzi, pół-Mistyków. Hybrydy. Zaatakowali nas. Rozdzieliliśmy Podziemie na cztery części i teraz się bronimy. Może kiedyś zaatakujemy... - Zamknąłem oczy.
- Rozumiem... - Wymamrotał łapiąc się za podbródek.
Seth?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz