sobota, 28 czerwca 2014

Od Setha C.d. Kastiel

Ewolucja... nowe znienawidzone przez niego słowo.
- Mordują nas? Napadają? Przecież jesteśmy od nich silniejsi! Jeden smok może zmieść z powierzchni ziemi całe miasto! - ekscytował się Seth.
Kastiel pokręcił głową.
- Jak mówiłem, jest was niewielu. Ludzie natomiast dysponują własnymi wynalazkami. Mają broń palną, której nie oprze się nawet twoja łuska. W tych czasach nie jesteśmy już niepokonani. Szczególnie, gdy wiedzą o naszych słabościach. - powiedział, siadając wygodniej na kamieniu.
- Racja, tego nie przewidziałem. Mój mentor zawsze mi mawiał, że wojownikiem jestem dobrym, ale jeśli chodzi o strategię i rozwagę... z tym bywało gorzej. Będę musiał najpierw przeprowadzić zwiad, albo coś w tym rodzaju. - myślał głośno. - I oczywiście odszukać kogo się da z mojej rasy. Może jeszcze ktoś przeżył? - szczerze, zaczynał w to coraz bardziej wątpić.
Prawdopodobnie cały jego klan został zmieciony z powierzchni ziemi. Możliwe, że właśnie oni przegrali. W snach zapewne dowie się więcej. Gdy bardzo długo nad czymś się skupia, z myślą skorzystania z mocy Łapacza, czasami udaje mu się zapaść w trans podobny do śmierci. Podłącza się wtedy do umysłów innych osób, wchodząc w ich sny. To bardzo interesujące doświadczenie, dla niego. Ofiary, raczej odczuwają to niczym najgorszy koszmar. Taki mały szczegół. Niewielu potrafi panować nad snami, a dzięki temu to świetne źródło informacji. Jeśli tylko się postara, cienie również mogły mu pomóc. Oczywiście, nie za darmo.
- To co teraz zrobimy? - zapytał po chwili.

Kastiel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz