niedziela, 29 czerwca 2014

Od Kastiela C.d. Seth

- Dobrze. Możesz odejść, jak chcesz weź sobie wolne. - Uśmiechnąłem się w jej stronę, a ona skierowała się do wyjścia.
Była chwila ciszy.
- Że też Victoria jest najstarsza... ma zaledwie dwieście lat... - Podparłem się o krzesło obok. - W sumie... ciekawa ta historia... Dziwne, że Vic w ogóle o niej wie. I jak? Pomogło?
- Myślę, że tak. - Wyprostował się. - Teraz przynajmniej wiem co się wydarzyło. Ale jedno mnie dziwi...  - Przymrużył oczy.
- Coś nie tak? - Spojrzałem w jego stronę.
- Jak to możliwe, że ona cię słucha? Smoki ziemi były najbardziej dumnym klanem, a innych ras nienawidziły jak mało kto. - Złapał się za głowę.
Odwróciłem głowę w jego stronę i lekko przymrużyłem oczy, które przybrały barwę krwi. Położyłem palec na ustach.
- Tajemnica. - Szepnąłem.
Widziałem jak go przeszedł dreszcz. W końcu jestem wampirem, ten widok sprawił mi poniekąd przyjemność. Wtedy zobaczyłem, że Seth przełknął ślinę. Zaśmiałem się po cichy. Smok spojrzał w moją stronę.
- Nie bój się, żartuję. - Uśmiechnąłem się przyjaźnie, ale sztucznie. - Więc? Co zamierzasz? Będziesz szukał smoków? A może dołączysz do jakiegoś Podziemia?

Seth?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz