- Było to wieczorem - Zaczęłam nie spokojnie - Byłam sama w tedy w domu
i z ciekawości weszłam do pokoju tego człowieka. Zainteresował mnie
jeden dziennik, więc wzięłam go i poszłam do pokoju. Usiadłam na łóżku i
zaczęłam go czytać. Było tam dużo rzeczy na temat Hybryd. Przeczytałam
tylko połowę tego dziennika.
- Czekaj.. Hybrydy ?! - Krzyknął Seth - Co tam jeszcze było !
- No dużo rzeczy - Złapałam się za kark
- Dobra nie będę Ci dalej przeszkadzał - powiedział to tak z ciężkim
głosem, że we mnie coś się zrobiło, tak jakby coś we mnie pękło
- A więc jak mówiłam przeczytałam połowę tego dziennika. W tedy pojawił
się Tyrencjusz. Kiedy zauważył, że mam w swoich rękach jego dziennik,
wpadł w taką złość, że nigdy nie widziałam go w takim stanie. Podbiegł
do mnie wyrwał dziennik potem złapał mnie za szyje i przydusił do
ściany. Wyciągną nóż i przyłożył mi do pod gardła. Nie wiem co wtedy
działo się ze mną. Wpadłam w Stan Furii.. - I tu zamilkłam. Nie chciałam
więcej opowiadać
- Rozumiem - Jego wzrok wylądował w ognisku - Potem zabiłaś go w samo obronie
Milczałam. Nie chciałam poruszać więcej tego tematu. Spojrzałam w ogień.
Powoli deszcz zaczął się oddalać i powoli przestawało padać. Podniosłam
się, założyłam kaptur na głowę po czym odwróciłam się w stronę Seth'a.
Spojrzał na mnie ze zdziwieniem. Ja po cichutku i spokojnie
powiedziałam, odwracając się w stronę wyjścia.
- Chyba nie mamy zamiaru tak dalej siedzieć. Deszcz przestaje padać, a im wcześniej wyjdziemy tym dla nas lepiej ? Nie prawda ?
< Seth ? Brak weny, no ale zawsze coś niż nic xD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz