niedziela, 13 lipca 2014

Od Setha C.d. Nimirelii

Uśmiechnąłem się niechętnie i nagle uderzyło mnie, że ta dziewczyna wydaje mi się... znajoma. Czy to szósty zmysł, czy po prostu przeczucie, już po chwili wiedziałem. Zrobiłem wielkie oczy i gdyby nie cień, który natychmiast stanął mi na drodze, zapewne ruszyłbym na nią.
- TY jesteś smokiem!? - warknąłem wściekły.
No jasne! Zielone włosy, oczy, nietypowa aura i ta dziwna bliskość. Dziewczyna wydawała się lekko zaskoczona. Odeszła na bezpieczną odległość.
- Masz z tym jakiś problem?
Odepchnąłem cień ze wściekłym grymasem. Drań się jednak nie poddawał. Zastanowiłem się nagle dlaczego tak ją broni?
- Nie możesz jej zaatakować. To byłoby... nierozsądne. Zapominasz, że wojna dawno się skończyła. - powiedział, irytująco drażniącym głosem.
- Skończyła się, to prawda. Ale nie mam zamiaru tolerować kogoś, kto był po przeciwnej stronie konfliktu. A ona nie wygląda mi na smoka z klanu piorunów! - wykrzyknąłem, krążąc wokół niczym rozjuszone zwierzę.
- Jeśli Kastiel dowie się o tym, będziesz miał problemy. Wystarczy nam ofiar które dostarczają ludzie, codziennie zabijając naszych. Nie pomagaj im. - tłumaczył mi.
Nie powiem, byłam zdumiony jego racjonalnością. Jeszcze nigdy się tak nie zachowywał, ale akurat on był dość zmienny. Zależnie jak wiatr zawiał, mógł cię zabić a potem jednak wyciągnąć z największej matni. Uspokoiłem się nieco, ale nadal wolałem utrzymywać bezpieczny dystans.
- Wybacz. Wciąż źle wspominam przeszłą wojnę między smokami. - powiedziałem nie widząc czy to ją przekona.
Sam siebie ledwo przekonywałem. Poza tym zawsze mogłem wepchnąć ją do gorących źródeł.

Nimerilia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz