Na to określenie sztuczności nie zdenerwowała się i milczała, a on
wytłumaczył się w samą porę. Uważnie słuchała jego słów i kolejne
podobieństwo do ojca. Kto by pomyślał, że jej ojciec był praktycznie
taki sam jak ona. Teraz gdy pomyśli o swych braciach to dochodzi do
wniosku, iż o wiele bardziej wrodzili się w matkę. No chyba, że w tym co
ją zgwałcił.
- To trochę zabawne, gdy dowiaduje się o swym ojcu tylu rzeczy od kogoś
prawie obcego. A ponad to, był żywy do jakiegoś czasu i mógł mi
poopowiadać o sobie.
Zauważyła z lekkim zamyśleniem, lecz zaraz wróciła do myślami na miejsce.
- Uważasz, że mogłabym? Cóż, nigdy nie próbowałam, więc nie wiem jak by
mi to szło. Poza tym, zazwyczaj miłość zmienia wszystko.
Uśmiechnęła się delikatnie. Skoro ojciec przestał, gdy poznał matkę to
co tu dużo gadać? To właśnie to uczucie popycha wszystkich do różnych
decyzji.
Kastiel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz